Kliknij tutaj --> 🐬 statek nie tonie od wody

158 Likes, 17 Comments - Sylwia Smyka (@sylwia.smyka) on Instagram: "Statek nie tonie od wody która go otacza która dostaje się do środka ️ Nie Tłumaczenia w kontekście hasła "że statek tonie" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Sugerował, że jestem podobny sadystycznego stewarda na Tytaniku wesoło ogłaszającego wszystkim, że statek tonie. Szpilka krawiecka, położona delikatnie na powierzchni wody, nie tonie dzięki występowaniu zjawiska _____ _____. 3.Oceń prawdziwość każdego zdania. Zaznacz P, jeśli zdanie jest prawdziwe, lub F, jeśli jest fałszywe. Prawo Pascala dotyczy A. możliwości zwiększenia ilości wykonanej pracy dzięki użyciu prasy Statek towarowy przewożący niebezpieczne chemikalia tonie u wybrzeży Sri Lanki. Wcześniej przez ponad dwa tygodnie płonął u wybrzeży Kolombo, głównego portu Sri Lanki. Eksperci od ramion nalano wody o gęstości 1kg/dm3, a do drugiego nieznaną ciecz. Ciecze nie mieszają się, a ich górne poziomy są na tej samej wysokości. Wysokość słupa wody wynosi H = 30 cm, a poziom rtęci w drugim ramieniu jest wyższy o h = 0,5 cm od poziomu wody. Oblicz gęstość nieznanej cieczy. Rozwiązanie H h Site De Rencontre Totalement Gratuit Et Non Payant. Dlaczego statek nie tonie fizyka dlaczego niektóre przedmioty pływają, a inne toną Statek nie tonie od wody, która go otacza Co pływa po wodzie Dlaczego statki pływają Dlaczego łódka pływa Wyjaśnij dlaczego statek pływa na wodzie a balon wznosi się w powietrzu Statki pływają, gdyż są puste w środku i mają odpowiednio rozłożony ciężar. Grudka stali umieszczona na wodzie błyskawicznie zatonie, a stal ukształtowana w kształt misy będzie się na niej unosić. To dlatego, że ciężar grudki jest skupiony na małej przestrzeni, a w misie równomiernie rozłożony. Wyświetl całą odpowiedź na pytanie „Dlaczego statki nie toną”… Dlaczego statek nie tonie fizyka Klocek zrobiony w całości z metalu tonie, ponieważ ma większą gęstość niż woda. Statek zrobiony z metalu nie tonie, ponieważ na jego gęstość składa się nie tylko metal, ale także powietrze wypełniające cały kadłub. W sumie gęstość całego statku jest mniejsza od gęstości cieczy. dlaczego niektóre przedmioty pływają, a inne toną Każda substancja ma określoną gęstość. … Na wodzie unoszą się te przedmioty, których gęstość jest mniejsza od gęstości wody, a toną te, których gęstość jest większa od gęstości wody. Statek nie tonie od wody, która go otacza „Statek nie tonie od wody, która go otacza, ale od tej, która dostaje się do środka. Nie pozwól by to co się dzieje wokół Ciebie dostawało się do twojego wnętrza i ciągnęło Cię w dół”. Co pływa po wodzie WYJAŚNIENIE: Po wykonaniu doświadczenia, dzieci wymieniają przedmioty, które pływały po wodzie czyli: ołówek, drewniany klocek, plastikowy klocek, piłeczka pingpongowa, kawałek styropianu i z jakich surowców zostały wykonane: drewno, plastik, styropian. Dlaczego statki pływają Statki pływają, gdyż są puste w środku i mają odpowiednio rozłożony ciężar. Grudka stali umieszczona na wodzie błyskawicznie zatonie, a stal ukształtowana w kształt misy będzie się na niej unosić. To dlatego, że ciężar grudki jest skupiony na małej przestrzeni, a w misie równomiernie rozłożony. Dlaczego łódka pływa Każde ciało zanurzone w cieczy doznaje działania siły wyporu. Siła ta jest równa co do wartości ciężarowi wypartej przez to ciało cieczy. Siła wyporu ma kierunek pionowy, a zwrot do góry. … Objętość łódki z plasteliny jest duża w stosunku do objętości kulki, działa na nią większa siła wyporu, więc łódka pływa. Wyjaśnij dlaczego statek pływa na wodzie a balon wznosi się w powietrzu Statek może pływać, gdyż siła wyporu wody unosi statek na jej powierzchni. Balon może unosić się do góry, gdy jest wypełniony np. helem gdyż hel jest lżejszy od powietrza i wypycha go do góry. Na oba ciała działa siła wyporu skierowana w górę. Jeśli podróżujesz statkiem, zawsze istnieje prawdopodobieństwo jego zatonięcia. Kiedy nasz liniowiec zatonął, wielu pasażerów zmarło z powodu paniki, niektórzy z hipotermii, a niektórzy z odwodnienia. Byłem jednym z niewielu, którzy przeżyli i prawdopodobnie chcesz wiedzieć, jak pozostać przy życiu w katastrofie statku? Po wiadomości, że statek tonie, przed wyjściem z kabiny włożyłem dużo ciepłych ubrań. Dotyczy to nawet tropikalnych szerokości geograficznych, gdzie temperatura wody jest nadal niższa niż 33° C, co oznacza, że istnieje ryzyko śmierci z powodu hipotermii. Nie bałem się, że mokre ubrania staną się ciężkie i ściągną mnie na dno – w końcu włożyłem na siebie kamizelkę ratunkową. Przy okazji, jeśli kabina szybko wypełnia się wodą, nie pompuj w niej kamizelki ratunkowej, bo inaczej utkniesz w pułapce pod sufitem. Należy zauważyć, że już pierwszego dnia podróży zapoznałem się z planem ewakuacji i przeszedłem na górny pokład – tam znajdują się łodzie ratunkowe na każdym statku. Dlatego, kiedy statek tonie, a pasażerowie statku oszaleli z przerażenia i paniki, zachowałem spokój i spokojnie dotarłem do łodzi ratunkowych wzdłuż znanej trasy. Jednak na łodziach mogły zasiadać tylko pasażerowie, którzy kupowali bilety na raty. I zdałem sobie sprawę, że muszę sam zająć się moim zbawieniem – w końcu mój bilet został w pełni opłacony. Postanowiłem opuścić tonący statek. Spojrzałem w dół i upewniłem się, że w wodzie pod mną nie ma ludzi ani przedmiotów, które mogłyby mnie zranić. Zakryłem usta, wstrzymałem oddech, zacisnąłem nos palcami i skoczyłem do wody, starałem się wskoczyć idealnie pionowo – nogami do wody. Gdy znalazłem się w wodzie, odpłynąłem od statku, tak aby nikt nie skoczył na mnie i tak, żeby tonący statek nie wciągnie mnie w swój podwodny „wir”. Ponadto wiedziałem, że pęcherzyki powietrza z zatopionego statku będą mieszać się z wodą, a stanie się mniej gęste. W takiej wodzie prawie niemożliwe jest pozostać na powierzchni. Zacząłem rozglądać się i szukać pływającego obiektu wśród pływających szczątków, które pomogą mi utrzymać się na powierzchni. Wśród szczątków znalazłem świeżą wodę i jedzenie. Ale później, aby nie umrzeć z pragnienia, musiałem zbierać wodę deszczową a nawet wycisnąć sok ze złowionej ryby. W żadnym przypadku nie pij wody morskiej – jest to pewna śmierć z powodu dużej zawartości soli. Przez cały ten czas uważnie przyglądałem się, czy w pobliżu nie ma żadnych rekinów, które zwykle przypływają na miejsce katastrofy bo wyczuwają krew z kilku km. Miałem ze sobą gwizdek który pomógł by mi trochę w odstraszaniu drapieżników, modliłem się aby nie spotkać głuchego rekina. Próbowałem pozostać w pozycji embrionalnej, aby utrzymać ciepło ciała i nie oddalałem się od miejsca katastrofy, aby ratownicy mogli łatwiej mnie znaleźć. Oprócz specjalnych latarni na kamizelce miałem przy sobie urządzenia, które dawały sygnał ratownikom: pistolet sygnalizacyjny i lusterko. Dzięki temu mogę dziś doradzać, jak przetrwać na tonącym statku. A ty, co jeszcze zrobiłbyś, aby zwiększyć szansę na przeżycie? Robert Wójcik’s Post See other posts by Robert nowy projekt przede mną, jednak specyfika "partnera" jest taka, że nie wchodzi w grę B2B, tylko i wyłącznie umowa o pracę - nie da się tego "przeskoczyć", po wielu latach bycia niezwiązanym kodeksem pracy, nagle taka sytuacja. Projekt jest kuszący, wątpliwość jest natury mentalnej (bo wie Pan Panie Robercie, ale na umowie o pracę to czuję się jednak bardziej związany z "pracownikiem"). Czy macie jakieś argumenty jak "przekonać" pracodawcę, czy uważacie, że nie warto kruszyć kopii i akceptować tą umowę o pracę? #b2b Komunikuj się jak zawodowiec 🔥 Zamiast ➡️ Spróbuj ↓ Przepraszam za spóźnienie -> Dziękuję, że Pan poczekał Może moglibyśmy… -> Najlepiej by było, jeśli… Mam nadzieję, że to Panu odpowiada -> Ma Pan jakieś pytania? Przypominam się w sprawie… -> Kiedy mogę oczekiwać aktualizacji? Przepraszam, zapomniałem o tym -> Dziękuję za przypomnienie mi Nie ma sprawy -> Zawsze chętnie pomogę Skopiuj, zapisz post – może Ci się to przydać. Stosuję tą technikę od lat i sprawdza się za każdym razem. A może masz własne metody komunikacji❔ Procesy, procesiki (pół żartem, pół serio). Są w każdej firmie, ale nie w każdej z nich wszystkie działają tak jak trzeba, bo niby biznes na siebie zarabia, ale: ☒ Nie tyle, ile mógłby zarabiać ☒ Klienci skarżą się na niską jakość produktu lub niską jakość obsługi ☒ Pracownicy są sfrustrowani ☒ Praca jest zduplikowana lub niewykonana ☒ Koszty rosną ☒ Zasoby są marnowane ☒ Powstają wąskie gardła, powodują niedotrzymywanie terminów I tak w kółko… A gdyby tak ☛ przejrzeć, przeanalizować i zoptymalizować procesy zachodzące w firmie❓ Takie pytanie zadał sobie mój ostatni klient z raczkującego rynku CBD (podmiot o profilu produkcyjno-handlowym), dla którego zaprojektowałem i wdrożyłem WSZYSTKIE procesy. Tak, wszystkie. Dlaczego❓ Bo wszedłem w średniej wielkości podmiot zarządzany rodzinnie i wszystkie decyzje począwszy od tych strategicznych, a kończąc na błahych były skumulowane oraz wręcz przetrzymywane przez jedną osobę ⋙ prezesa (współwłaściciela). Moim zadaniem było odciążenie prezesa oraz wprowadzenie systemu zarządzania/delegowania zadań. Takimi efektami mogę się pochwalić na dzień dzisiejszy: ✔️ Wzrost zatrudnienia o 150% Sales Managerów (no dobra z 2 osób do 5, ale jednak to coś) ✔️ Wzrost wolumenu sprzedaży o 100% w ciągu 6 miesięcy ✔️ Wprowadzenie jednolitego modelu delegowania odpowiedzialności i podejmowania decyzji zakupowych – oszczędność na materiałach produkcyjnych – 15% ✔️ Wprowadzenie miesięcznych oraz kwartalnych spotkań (uwierzcie może to banał, ale tego też nie było) ✔️ Wywrócenie do góry nogami systemu motywacyjnego na bardzo bardzo konkurencyjny i progresywny i tym samym utrzymanie zadowolenia w zespole sprzedażowym ✔️ Wdrożenie systemu do zarządzania klasy ERP ✔️ I wiele wiele innych drobnych kwestii takich jak np. pakiet opieki medycznej oraz hybrydowy model pracy Skontaktuj się mną, jeżeli któryś z powyższych aspektów kuleje występuje w Twojej firmie. To najwyższy czas na zmianę i zakończenie straty zasobów. Czekam na Ciebie pod telefonem i w wiadomości prywatnej #rozwójbiznesu #konsultingbiznesowy #procesy Właścicielu, prowadzisz firmę, dbasz o cash flow, pozyskujesz klientów, chcesz się rozwijać i… zatrudniasz ludzi. Pracujesz z nimi, oni dla Ciebie, Ty dla nich. Czy to problem❓ Nie❗️ Wyzwanie❓ Jak najbardziej❗️ Szczególnie, gdy prowadzisz startup - struktura organizacyjna się zmienia, ale Ty nie potrafisz zaangażować swoich pracowników w proces zmian. 🆘 Jeżeli nie pozwolisz i nie pomożesz pracownikom zrozumieć oraz zaakceptować potrzeby zmian biznesowych to nie oczekuj, że pozytywnie zareagują na zmiany. 🎯 Dobrze jest mieć świadomość, że ich (pracowników) praca może w znacznym stopniu przyczyniać się do ich bezpieczeństwa finansowego, tożsamości, poczucia celu, pewności siebie i rozwoju zawodowego. Z takim wyzwaniem zmierzyłem się podczas pracy dla mojego klienta ☛ spółki z branży spożywczej, która rozpoczęła swoją działalność 2/2020, czyli chwilę (kilkanaście dni) przed praktycznie całkowitym zamrożeniem gospodarki. Firma zainwestowała setki tysięcy EUR na: ✔️adaptację wynajętej powierzchni produkcyjnej ✔️zakup niezbędnych urządzeń laboratoryjno-przetwórczych ✔️wyposażenie biura ✔️zatrudnienie wykwalifikowanej kadry ….i została zmuszona wstrzymać działalność na kilkanaście tygodni. Czas ten był swoistym wyzwaniem dla właścicieli spółki, którzy nie ma co tego ukrywać - zaczęli powątpiewać w sukces całego przedsięwzięcia. Sytuacja nie wyglądała zbyt optymistycznie, a największe obawy dotyczyły 𝘇𝗮𝘁𝗿𝘇𝘆𝗺𝗮𝗻𝗶𝗮 𝘇𝗮𝘁𝗿𝘂𝗱𝗻𝗶𝗼𝗻𝘆𝗰𝗵 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝗻𝗶𝗸𝗼́𝘄 ➟ część rozważała odejście i powrót do swoich poprzednich pracodawców, inni wyczekiwali w nowej, niepewnej rzeczywistości. Całe szczęście jeden z właścicieli miał mój numer telefonu. Porozmawialiśmy, a że nie boję się wyjątkowo ciężkich zadań specjalnych, to wszedłem w to na całego, przemodelowując linię biznesową: ➟ skupiłem się na jednym konkretnym i najbardziej rokującym kanale sprzedaży ➟ opracowałem konkurencyjne cenowo oferty dla klientów ➟ stworzyłem atrakcyjny system (bardzo) motywacyjny dla Menedżerów Sprzedaży ➟ opracowałem procesy sprzedażowe i operacyjne – od poszukiwania potencjalnego klienta do sprzedaży produktów Udało się❗️ (usłyszałem nie raz), a rezultatem moich kilkunastomiesięcznych działań było wygenerowanie przez spółkę 𝗼𝗯𝗿𝗼𝘁𝘂 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝘇𝗶𝗼𝗺𝗶𝗲 𝟮 𝗺𝗶𝗹𝗶𝗼𝗻𝗼́𝘄 𝗘𝗨𝗥 i utrzymanie rentowności 𝗘𝗕𝗜𝗧𝗗𝗔 𝗻𝗮 𝗽𝗼𝘇𝗶𝗼𝗺𝗶𝗲 𝟮𝟱% przy zatrudnieniu 16 pracowników. Rozumiem właścicieli, dyrektorów, leaderów, pracowników oraz potrzebę zmian – daj sobie pomóc i swojej firmie – skontaktuj się ze mną ☛ czekam na Ciebie w wiadomości prywatnej 📩 #rozwójbiznesu #biznes #sytuacjekryzysowe Dobrze wiesz po co tutaj jesteś… drogi prezesie, dyrektorze czy managerze zarządzający – prowadzisz firmę i chcesz mieć taką strategię biznesową, która przyciągnie klientów, zmaksymalizuje zyski i zbuduje przewagę konkurencyjną. Siedzisz w branży, znasz sektor i starasz się, aby Twoja strategia była oparta na odpowiednim zróżnicowaniu, konkurencji kosztowej, zakresie/możliwościach, niszy rynkowej i zrozumieniu klienta. Jednak nie zawsze obrana strategia daje oczekiwane rezultaty. W takiej sytuacji był mój Klient z branży nowoczesnych technologii. Moim zadaniem było uporządkowanie, a wręcz zrewolucjonizowanie działalności podmiotu w fazie szybkiego wzrostu. Wchodząc we współpracę, zastałem sytuację, gdzie firma miała: 👍 skromny szkielet projektu biznesowego 👍 niekompletny, lecz zaangażowany w rozwój zespół I to by było na tyle. Brakowało jednego z najważniejszych czynników - 𝘇𝗮𝗯𝗲𝘇𝗽𝗶𝗲𝗰𝘇𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗼𝗱 𝘀𝘁𝗿𝗼𝗻𝘆 𝗼𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝘆𝗷𝗻𝗲𝗷 ❌ inwestorzy nie przykładali należytej uwagi do kwestii prawno-organizacyjnych ❌ brakowało wiedzy dotyczącej specyfiki prowadzenia działalności w Polsce oraz zrozumienia funkcjonowania otoczenia lokalnego (inwestorzy z dalekich krańców świata) Co zrobiłem? ➟ przejąłem stery na kilkanaście tygodni 😎 ➟ wypracowałem konkretne ramy czasowe do zrealizowania nowych (i KLUCZOWYCH) celów - kilka tygodni ➟ zaplanowałem, zorganizowałem i nadzorowałem realizację każdego z nich – byłem człowiek od „brudnej roboty 24h/7” Nie ukrywam - były tarcia i trudne rozmowy, często wielogodzinne (w różnych strefach czasowych), ograniczenia budżetowe, wynikające z dofinansowania w ramach grantu UE itp. 𝗭 𝗷𝗮𝗸𝗶𝗺 𝗲𝗳𝗲𝗸𝘁𝗲𝗺 𝗱𝗼𝘄𝗶𝗼𝘇ł𝗲𝗺 𝗽𝗿𝗼𝗷𝗲𝗸𝘁? Działalność Klienta została ustabilizowana, a inwestorzy bardzo polubili się z otoczeniem mikro i makro, co poskutkowało zwiększeniem rozpoznawalności w branży i wzrostem obrotów 🔥 Jeżeli potrzebujesz wsparcia w opracowaniu strategii biznesowej i nie boisz się rozwinąć skrzydeł, to wykonaj prostą drogę do kontaktu ze mną ☛ czekam na Ciebie w wiadomości prywatnej #strategia #biznes #rozwójbiznesu Nie bierz wszystkiego do siebie, bo… 😱 oszalejesz – w pracy, w kolejce do kasy, czy na spotkaniu rodzinnym. Dlaczego❓ ➟ Czasami ludzie mówią rzeczy w konkretny sposób, 𝗯𝗼 𝘁𝗮𝗸 𝗶𝗰𝗵 𝗻𝗮𝘂𝗰𝘇𝗼𝗻𝗼. Oni nie mają zamiaru Cię zranić. Oni nie wiedzą, że można inaczej ➟ Zdarza się, że druga osoba widzi w danej sytuacji coś czego Ty nie dostrzegasz. Zastanów się czy nie jest to 𝗸𝗼𝗻𝘀𝘁𝗿𝘂𝗸𝘁𝘆𝘄𝗻𝗮 𝗸𝗿𝘆𝘁𝘆𝗸𝗮, która ma na celu Ci pomóc, a nie Ciebie zaatakować ➟ 𝗡𝗶𝗲 𝗸𝗮𝘇̇𝗱𝘆 𝗺𝘂 𝘀𝗶𝗲̨ 𝘇 𝗧𝗼𝗯𝗮̨ 𝘇𝗴𝗮𝗱𝘇𝗮𝗰́ i nie ma w tym nic złego Nie masz wpływu na to co ktoś zrobi lub powie, ale 𝗺𝗮𝘀𝘇 𝘄𝗽ł𝘆𝘄 𝗻𝗮 𝘁𝗼 𝗷𝗮𝗸 𝘁𝗼 𝘄𝗽ł𝘆𝗻𝗶𝗲 𝗻𝗮 𝗖𝗶𝗲𝗯𝗶𝗲 👆 Jesteś właścicielem firmy, dyrektorem zarządzającym lub po prostu osobą decyzyjną w zakresie dalszego rozwoju strategicznego firmy ❓ Mierzysz się na co dzień z problemami z obszaru: ➟ realizacji strategii, struktury organizacyjnej, zarządzania zasobami ludzkimi, analityki biznesowej, finansów lub sprzedaży ❓ W takim razie ja i moje ponad 20-letnie doświadczenie chętnie Ci pomożemy, zamieniając Twoje problemy w praktykę dobrego planowania i efektywnego lokowania zasobów. Zapytasz na początek – jak pracuję❓ A tak ☟ 1. 𝗕𝗮𝗱𝗮𝗺 𝗼𝗯𝗲𝗰𝗻𝗮̨ 𝘀𝘆𝘁𝘂𝗮𝗰𝗷𝗲̨ 𝗸𝗹𝗶𝗲𝗻𝘁𝗮 – za pomocą pytań otwartych uzyskuję jasny obraz sytuacji, w której znajduje się klient oraz jakie ma oczekiwania w związku ze współpracą 2. 𝗗𝗼𝗽𝗿𝗮𝗰𝗼𝘄𝘂𝗷𝗲̨ 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗶 𝗽𝗼𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝘆 – poszerzam świadomość i perspektywę klienta w zakresie jego najważniejszych wartości i potrzeb, koniecznie w odniesieniu do możliwości i perspektyw klienta w kontekście najlepszych branżowych i najnowszych praktyk 3. 𝗙𝗼𝗿𝗺𝘂ł𝘂𝗷𝗲̨ 𝗰𝗲𝗹𝗲 𝗯𝗶𝘇𝗻𝗲𝘀𝗼𝘄𝗲 𝗸𝗹𝗶𝗲𝗻𝘁𝗮 (mierzalne i realne) – obieramy jeden główny cel, który składa się z kilku, a nawet kilkunastu mniejszych celów ułożonych w porządku chronologicznym 4. 𝗧𝘄𝗼𝗿𝘇𝗲̨ 𝗽𝗹𝗮𝗻 𝗱𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗻𝗶𝗮 – w celu ułatwienia ponownej oceny spójności między celami, a określonymi wcześniej potrzebami i wartościami klienta/firmy 5. 𝗗𝘇𝗶𝗮ł𝗮𝗺𝘆 (tak, razem – sam nic nie zdziałam w firmie klienta, bo to klient jest szefem czyt. „królową roju”) – realizujemy zgodnie z planem, krok po kroku przyjętą strategię. Monitoruję postępy i rozwiązuję ewentualne problemy, jednocześnie wspierając i motywując klienta (niby banał, ale mimo wszystko wspierające partnerskie podejście w takich relacjach to rzadkość) 6. 𝗢𝗰𝗲𝗻𝗶𝗮𝗺𝘆 𝘄𝘆𝗻𝗶𝗸𝗶 – wszelkie wymierne rezultaty, osiągnięcia i wpływ zmian na całokształt rozwoju firmy. W tym momencie zazwyczaj następuje kolejne poszerzenie perspektywy działań i wzrostu firmy co prowadzi nierzadko do kontynuacji współpracy :) Okres współpracy jest uzależniony od złożoności potrzeb biznesowych i 𝘄𝗮𝗵𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼𝗱 𝟯 𝗱𝗼 𝟭𝟮 𝗺𝗶𝗲𝘀𝗶𝗲̨𝗰𝘆. Pracujemy na samych wymiernych danych, nie ma czasu na lanie wody 🔥 Przykładem efektów współpracy ze mną jest wrocławska firma z branży IT, która: ➟ 𝗿𝗼𝘇𝗿𝗼𝘀ł𝗮 𝘀𝗶𝗲̨ z kilku osobowej do kilkudziesięcioosobowej na przełomie 12 miesięcy ➟ co skutkowało 𝘄𝘇𝗿𝗼𝘀𝘁𝗲𝗺 𝗽𝗿𝘇𝘆𝗰𝗵𝗼𝗱𝗼́𝘄 𝗼 𝟭𝟬𝟬% ➟ oraz realnym 𝘂ł𝗼𝘇̇𝗲𝗻𝗶𝗲𝗺 𝘀𝘁𝗿𝘂𝗸𝘁𝘂𝗿𝘆 𝗰𝗮ł𝗲𝗷 𝗼𝗿𝗴𝗮𝗻𝗶𝘇𝗮𝗰𝗷𝗶 pod kątem wdrożonych procesów oraz oddelegowania zadań i odpowiedzialności całego zespołu Chciałbyś współpracować w takim modelu czy coś byś zmienił? Oferujesz jakieś usługi❓ Pochwal się w komentarzu - może ktoś szuka właśnie Ciebie❓ A może właśnie Ty potrzebujesz porady biznesowej? Jeśli tak, to zapraszam 📞/ 📩 #businesscoach #businessdevelopment #teammanagement Nie ma złych pomysłów na biznes, popatrz: ☛ Sheri Shmelzer (gospodyni domowa) wymyśliła jibbitz - przypinki do crocsów. Sprzedała firmę za 20 mln dolarów ☛ Gary Dahl dorobił się na kamieniach, które były sprzedawane jako żywe zwierzęta. W pół roku sprzedał ponad 1,5 mln sztuk ☛ Nick D’Aloisio stworzył aplikację Summly, która streszcza treść artykułów – sprzedał aplikację Yahoo! Za 30 mln dolarów ☛ Ashley Qualls zarobiła miliony dolarów na sprzedaży projektów layoutów i samouczków HTML dla Myspace Zarobić można na wszystkim. Ale ważna jest strategia, według której poprowadzisz swój biznes. Dla swoich klientów ✔️ kompleksowo i z licznymi sukcesami zarządzałem szybko rozwijającym się IT software house'em ✔️ 3-krotne zwiększyłem liczbę pracowników w ciągu pierwszych 12 miesięcy współpracy i zachowałem niski wskaźnik rotacji ✔️ zwiększyłem obroty przy zachowaniu rentowności powyżej średniej rynkowej ✔️ zwiększyłem marżę i wynegocjowałem lepsze warunki współpracy z kluczowym, zagranicznym klientem ✔️ zarządzałem strukturą rozproszoną zespołu startup’u w różnych strefach czasowych Jeżeli potrzebujesz wsparcia w jakimkolwiek obszarze zarządzania firmą – odezwij się do mnie. #executivementoring #strategydevelopment #businessconsulting Explore topics Home Szkoła i EdukacjaGimnazjum zapytał(a) o 13:42 Jak wytłumaczyć fakt że stalowy statek nie tonie a jest cięższy od wody? Wiemy, że gęstość stali ( g/m sześcienny) jest dużo większa od gęstości wody (1g/m sześcienny), a jednak stalowy statek nie tonie. Jak wytłumaczyć ten fakt ? oczywiście to fizyka pierwsza gimazjum :P:P pomóżcie Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 13:52 Wiesz co to wyporność. Statek ma wyporność większą niż ciężar , przez co nie tonie... Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Statki unoszą się na wodzie dzięki zjawisku wyporności przedmiotów. Statki są w dużej mierze wypełnione powietrzem, które waży mniej niż woda. Dzieje się tak, ponieważ powietrze jest mniej gęste niż woda. Statek składa się w głównej mierze z metalu/stali. Gęstość powietrza i gęstość stali dają gęstość średnią. Gęstość całości statku jest mniejsza od gęstości wody i dlatego statek nie tonie i może po niej pływać. Natomiast, jeśli załadowalibyśmy statek tak, że jego gęstość przewyższałaby gęstość wody, to statek mógłby wtedy utonąć. Natomiast pojazdy typu wodoloty czy poduszkowce unoszą się na wodzie w inny sposób niż klasyczne statki. Wyporność statku to masa wody wypartej przez statek, która równa się jego całkowitej masie. Działa ona zgodnie z prawem Archimedesa. Najczęściej podaje się: - wyporność pełną, czyli taką kiedy statek jest w pełni wyposażony, z zapasami, załogą itp., - wyporność standardową, czyli z takim samym wyposażeniem jak wyżej, ale bez zapasów paliwa i wody do kotłów parowych; jednostką wyporności jest długa tona angielska, czyli około 1016 kg. Na obiekt, który jest zanurzony w wodzie działa siła, która jest skierowana w górę (gdy obiekt nie znajduje się w wodzie siła skierowana jest w dół) zwana wyporem. Statek zanurzając się w wodzie wypiera część wody, której poziom się podniesie. Ciśnienie jakie znajduje się w wodzie (woda też ma swoją siłę, swoje ciśnienie) działa silniej od dołu, niż do góry dlatego statek jest wypierany i może pływać po wodzie. Poza tym na siłę wyporu działa także kształt kadłubów statków, które równoważą siłę skierowaną od dołu i od góry i dzięki temu pływają.

statek nie tonie od wody